W ostatnich tygodniach wiele się działo w świecie. Oczywiście świat najbardziej spoglądał na wielkie pojedynki piłkarskie pomiędzy Barcelona a Realem Madryt, najpierw w lidze hiszpańskiej padł remis, później w finale Pucharu Króla Jose Mourinho utarł nosa Messiemu i spółce wygrywając owy pojedynek. W półfinale z Ligi Mistrzów lepsza okazała się Barcelona, ale po ewidentnym oszustwie sędziowskim i niesprawiedliwej czerwonej kartce dla Piłkarza z Madrytu, co ustawiło mecz na korzyść „wielkiej” Barcelony.
W lidze Europejskiej z kolei szykuje się portugalski finał, czego chyba nikt się nie spodziewał. Na pewno w finale zagra FC Porto, jakie pokonało hiszpański Villarreal 5:1 i w rewanżu raczej się zgromić nie da.
Dobiegają też końca rozgrywki polskiej Ekstraklasy, jaką najpewniej wygra krakowska Wisła pod wodza holenderskiego trenera. Wydaje się, że może to być nowa jakość w polskiej miernocie ligowego piłkarstwa.
Oczywiście do tych wszystkich wydarzeń należy doliczyć pierwsze wyścigi Formuły 1, start kolejnej edycji hokejowych Mistrzostwa Świata i sensacyjna przegraną Rosji z Niemcami, do tego play offy w lidze NHL, NBA… słowem wydarzeń co niemiara. Oczywiste, w takich chwilach zakłady sportowe przezywają swoich pięć minut, bowiem chętnie typujemy w przeddzień tak wielkich wydarzeń w świecie spotu. Często początek rozgrywek tak nie fascynuje, nie daje tyle zadowolenia i ie przyciąga tak wielkiej ilości kibiców do kolektur lub serwisów internetowych, gdzie można obstawiać wirtualną gotówkę.
Zapewne przed rewanżem na Camp Nou dojdzie do wielkiego szturmu na zakłady sportowe wielu kibiców wciąż bowiem wierzy, że Jose Mourinho pokaże swój pazur i znów utrze nosa narcyzom z Barcelony.